Menu

Machaj aż po Nil, czyli autostopem przez świat

Moje małe i duże podróże

Wpisy otagowane : Bosnia-i-Hercegowina

Jeziora Plitwickie i piękna Bośniacka gościnność...

nilek2609

25 sierpnia 2015

Po luźnej końcówce wczorajszego dnia włączył się w nas tryb lenia i nie mieliśmy ochoty na opuszczenie pola namiotowego przed 11, dopiero wtedy zebraliśmy graty i wyszliśmy łapać na główną drogę.

DSC_02271Kilkanaście minut później, razem z parką Izraelczyków wylądowaliśmy pod główną bramą park, gdzie wszyscy stanęliśmy jak wryci, na szarym końcu cholernie długiej kolejki do kas...

DSC_02381Wszystko było drogie jak pierun, bilety też nie należały do najtańszych, prawie stówka za osobę, ale doszliśmy do wniosku że niema co oszczędzać i warto tyle wydać na wejściówki, a nawet i dwa razy więcej.

DSC_02462I okazało się że warto było, przepiękne miejsce pełne wodospadów, krętych ścieżek z bajecznym widokiem. Spędziliśmy tam ponad pięć godzin robiąc przy tym ładne kilka kilometrów, ale niestety deszcz pokrzyżował nam trochę plany i zdążyliśmy zwiedzić zaledwie połowę...

DSC_0266Do tego trzeba było jeszcze dzisiaj dojechać do Bośni, więc czas nas trochę gonił, a deszcz wcale nie ułatwiał sprawy. Zamiast stać gdzieś przy wyjeździe z parku, musieliśmy się schować pod jednym z dachów skąd nie byliśmy praktycznie widoczni.

DSC_02721Na kilka minut przestało padać, więc postanowiliśmy skorzystać z okazji i próbowaliśmy coś złapać, niestety ruch prawie zerowy, większość aut wyjechała wcześniej, do tego znowu zaczęło lać i to ze zdwojoną siłą.

DSC_02782Mimo tego przenieśliśmy się kilkaset metrów dalej na przystanek autobusowy, gdzie po kilku minutach dostaliśmy propozycje podwózki od taksówkarza do kolejnego miasteczka, czyli jedyne 7km za bajeczne 200 KUN (110zł)...

DSC_0291Dopiero o 20 zatrzymał się jakiś starszy Pan, powiedział że widział nas już wcześniej i zaoferował że podwiezie nas kilka kilometrów dalej na drogę do Bośni.

G0193334Ruch na skrzyżowaniu niewielki, pora dość późna, kierowcy nie byli zbyt chętni żeby nas zabrać, więc na wszelkie sposoby staraliśmy się przykuć jakoś ich uwagę, więc wpadłem na pomysł łapania na znak drogowy :D..

DSC_0293Chwilę tak stałem i zadziałało, zatrzymały się dwa auta, z których jedno okazało się nieoznakowanym radiowozem z dwójką niezbyt zadowolonych policjantów w środku.

DSC_03212Na dobry początek dostałem ostry opierdziel za znak drogowy, który myśleli że wyrwałem, później dostało się Monice za to że mi na to pozwoliła, jakoś im się wytłumaczyło że znalazłem znak w rowie i po prostu postanowiłem sobie go na chwile pożyczyć.

G0273462A chwilę później w końcu dowiedzieli się skąd jesteśmy, zrobili dość wymowną minę, machnęli ręką, życzyli miłego wieczora i po prostu odjechali. Ale niestety znak musiałem odstawić na swoje miejsce.

G0293503Kilka minut po całym zdarzeniu zatrzymał się Adnan i zaoferował nam podwiezienie do Bihaciu gdzie mieszkał, tam też nieśmiało wyszedł z propozycją żebyśmy zatrzymali się na noc w jego domu. 

GOPR3346Z tego co pamiętałem z opowieści Moniki, to Bośnia jest bardzo biednym krajem, a tu nagle zjawia się on i lądujemy w 300-400 metrowej willi, jemy wspólnie z jego rodziną porządny Bośniacki obiad.

GOPR3459Później przez kolejne kilka godzin rozmawiamy o naszych krajach, podróżach i wszystkim co się dzieje aktualnie na świecie, a po północy prowadzą nas do "pokoju" gdzie mieliśmy spędzić noc, Krótko mówiąc mamy do swojej dyspozycji cały parter, w tym łazienkę z Jacuzzi i przykaz że mamy się czuć jak u siebie :D.

DSC_03332I NIECH MI KTOŚ POWIE ŻE AUTOSTOP NIE JEST PIĘKNYYYY!!!

 

© Machaj aż po Nil, czyli autostopem przez świat
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci