Menu

Machaj aż po Nil, czyli autostopem przez świat

Moje małe i duże podróże

Skończył się kurort, a zaczął prawdziwy Meksyk.

nilek2609

Na dobry początek dnia zjedliśmy śniadanie w hotelowej kawiarni, później pakowanie i musieliśmy się zbierać przed check-outem. Niestety przez dużą wilgotność pranie nawet w połowie nam nie wyschło w pokoju, więc zebraliśmy wszystko do reklamówki i zrobiliśmy sobie suszarnię w miejskim parku obok siłowni. Później w drodze na wylotówkę zatrzymaliśmy się jeszcze na tortę za 10 peso, ostatnie zakupy w Chedraui i po 13 łapaliśmy już stopa na Palenque.
IMG_20171201_122834

Jakieś pół godziny później trafiła nam się podwózka na 20 kilometrów przed rozjazd do którego ostatnio nie mieliśmy szczęścia dojechać. Kilka kilometrów przed rozwidleniem zatrzymała nas policja na punkcie kontrolnym, o czymś rozmawiali z kobietą która nas zabrała pokazując przy tym na gringo (czyli na nas). Sprawdzili jeszcze paszporty i pozwolili jechać, bo nasze zdolności lingwistyczene w rozmowie z policją spadły do zera.

IMG_20171130_101321

Kilka minut później na stacji benzynowej ładowaliśmy już udar słoneczny, po czym zatrzymał się tir i kierowca zawołał  nas do siebie, więc kolejny punkt na liście rzeczy do zrobienia w Ameryce możemy skreślić. Przejechaliśmy zaledwie parę kilometrów, kierowca zjechał na parking napić się kawy ze znajomymi i zapalić czegoś białego z żarówki. Trochę się obawialiśmy jechać w tak długą drogę z naćpanym gościem, ale widocznie tak miało być, ważne że jedziemy do celu.

IMG_20171130_154119

Tak rewelacyjnie dawno nam się nie jechało, cały czas muzyka w radiu i kierowca całkiem w porządku. Po drodze na ile mogliśmy z naszym hiszpańskim, na tyle rozmawialiśmy, czasem pomagał translator i jakoś to szło. Dowiedzieliśmy się że na trasie między Chetumal, a Escarsegą (droga mex 186) jest masa napadów z bronią na ciężarówki i auta osobowe, dlatego zamontował na lusterkach taśmy ze śrubami żeby nikt nie mógł się zbliżyć do szyby. Podobnie jak w europie, w ciężarówkach mogą jeździć tylko dwie osoby, więc na niektórych punktach kontrolnych kazał Monice robić za stertę ubrań.
IMG_20171130_155140

Kolejne kilometry za nami, po 17 zaczęło robić się coraz ciemniej i drastycznie zmniejszyła się liczba aut na drodze, więc kierowca mógł czasem pocisnąć nawet 120 km/h. Jakieś dwie godziny później zatrzymaliśmy się na jednym z małych parkingów na kawę, kierowcy zaczęły oczy lecieć, więc musiał podładować nieco akumulatory. Przy kawie zdążyliśmy poznać chyba całą rodzinkę która tu pracuje, co ciekawe wszyscy tu dorzucają do niej jakiś medykament. Z tego co się dowiedziałem, to specyfik pomaga nie zasnąć podczas jazdy i wzmaga koncentrację. Na początku wyglądało to trochę dziwnie, więc prosto z mostu zapytałem, szczególnie że nam to proponowali.
IMG_20171130_180916

Później dostaliśmy po kanapce i przez dobrą godzinę rozmawialiśmy o Meksyku i Polsce, co o dziwo szło nam całkiem nieźle. Bardzo się zdziwił gdy mu powiedzieliśmy jak się żyje w Polsce i ile zarabiamy, bo myślał że wszędzie w europie "pieniądze rosną na drzewach". Tutaj normalna stawka dzienna to 120 peso czyli mniej niż 1/3 polskiej stawki, więc bardzo mało, a ludzie sobie radzą. Kolejną rzeczą jest to że niema tu tak jak w Polsce, mianowicie nikt nie gania za babuszkami sprzedającymi cokolwiek na ulicy, tutaj każdy tak robi, szczególnie jeśli chodzi o jedzenie. U nas taka typowa budka z żarciem nawet kilku godzin by nie ustała bez działalności - od razu zamknął by ją sanepid.

IMG_20171130_204027

Nie spodziewałem się że wszystko tak się potoczy jak tego wieczoru, z początku myśleliśmy że skończy się jedynie na kawie i kanapce, a w ruch poszła jeszcze tequila. Później wszyscy po kolei robiliśmy bańki mydlane z kierowcami i obsługą. I tak mimo wypitego litra tequili, kawie i kilku piwach ruszyliśmy dalej w drogę. Nie powiem że wszystko poszło tak jak bym chciał, bo na głodniaka dość mocno mnie siekło, ale jakoś to szło dalej. To co było później już naprawdę rozwaliło nasz system, po prostu Meksyk w pełnej krasie... 

IMG_20171201_112954

W końcu gdy dojechaliśmy w okolice Escarsegi, Fredi zapytał czy nie będzie to dla nas problem jeśli wyjdziemy na kilka minut, po czym zaprosił sobie do środka ulubioną dziwkę. Nawet nie ogaręliśmy kiedy to sięstało, weszła jakaś kobieta do kabiny i musieliśmy się ewakułować, żeby tego nie widzieć. Przez pierwsze kilka minut nie dowierzaliśmy, ale to faktycznie się działo. Po wszystkim kobieta po angielsku powiedziała do nas że już możemy wracać do środka i ruszyliśmy dalej w kierunku Palenque, a kierowca dla rozluźnienia popalał sobie METAMFETAMIĘ (pochwalił się w końcu co to jest)... Mieliśmy ochotę wyjść, ale wbrew pozorom, w tirze było bepiezniej niż na zewnątrz.

IMG_20171201_122131

Fredi zostawił nas chwilę po szóstej przy postoju dla colectivo, tak jak wcześniej zakładaliśmy że to zrobi i odjechał. Zjedliśmy po tuńczyku na śniadanie, dokarmiliśmy bezpańskiego psa i za 25 peso od głowy pojechaliśmy colectivo do centrum Palenque (33km). Krótka wizyta w bankomacie, później gorączkowe poszukiwania internetu i dłuższa chwilapaniki. Myślałem że bank zablokował mi jedną z kart, ale okazało się że zapomniałem włączyć w niej pasek magnetyczny i bankomat mi jej nie czytał. W ameryce, w wielu miejscach nie działają karty z chipem, więc pamiętajcie o tym żeby włączyć pasek przed wyjazdem, żeby nie mieć później podobnego problemu.

IMG_20171201_1229253

Po kawie w ADO podjąłem kolejną próbę wypłatyu sianka z bankomatu, ale dalej był jakiś problem więc poszliśmy do banco Asteca zamienić dolary. Później zjedliśmy jeden z miejscowych specjałów, czyli grilowany kurczak z ryżem, fasolą, papryką plus tortija i spacerkiem poszliśmy na camping El Panchan kilka kilometrów za miasto. Idąc ścieżką przy drodze, dało sięodczuć bliskość dżungli, w końcu z bliska mogliśmy zobaczyć papugi, legway wygrzewające się na kamieniach i inne dziwne zwierzaki.
Ciąg dalszy nastąpi :)
PS: po więcej zdjęć zapraszam na Facebookowy profil Machaj aż po Nil

IMG_20171201_133744

© Machaj aż po Nil, czyli autostopem przez świat
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci