Menu

Machaj aż po Nil, czyli autostopem przez świat

Moje małe i duże podróże

Ostatnie Przygotowania i droga na lotnisko

nilek2609

W sobotę przyszedł czas na ostatnie zakupy i sprawdzenie czy mamy wszystko co będzie nam potrzebne na kolejne pół roku. Niby nic trudnego, a jednak zabawy było sporo, co chwilę odwlekaliśmy pakowanie o kolejne minuty, a czasu nie robiło się wcale więcej. W końcu zebrałem wszystko co na tę chwilę zamierzaliśmy wziąć i rozłożyłem po środku pokoju. Później już tylko losowanie najpotrzebniejszych rzeczy i ograniczanie wagi do minimum. Tu pięćdziesiąt gram, tu kolejne sto i tak powoli robiło się tego coraz mniej, aż do całkowitego minimum które będziemy musieli nosić na plecach.

IMG_20171120_132502Cały dzień pakowania i niezbyt satysfakcjonujący wynik, więc pewnie coś po kolei będzie opuszczało nasze plecaki. Na dobry początek jedzenie i część cieplejszych ciuchów które jadą z nami na te pierwsze kilka dni, a później skończą żywot w jakimś koszu (pewnie jeszcze na lotnisku). W niedzielę po raz ostatni staraliśmy się porządnie wyspać. Później pakowanie tego co zostaje w Polsce, ostatnie porządki w mieszkaniu i mała przeprowadzka na jedną noc do innego.

IMG_20171118_153510Cały czas nie docierało do nas, to że w końcu jedziemy, tyle planowani, przekładania wyjazdu z przyczyn od nas niestety nie zależnych, aż w końcu stało się rzeczywistością. W poniedziałek nadszedł czas wyjazdu i trafiło nas na dobre, nawet stres momentami odpuszczał. Około południa zabraliśmy plecaki i ruszyliśmy w kieruku dworca autobusowego żeby wydostać się na wylotówkę z miasta. Ale przed klatką coś nas zatrzymało, wszystkie pieniądze razem z dokumentami zostały w nerce, a ta w mieszkaniu do którego klucze smacznie odpoczywały w skrzynce na listy.... Całe szczęście że Moniki mama chwilę później przyszła z zapasowym kompletem i po chwili mogliśmy w końcu ruszyć.

IMG_20171120_103541Z centrum Zabrza autobusem dojechaliśmy pod a4 w Gliwicach i z zadowolonymi minami zaczęliśmy łapać stopa. Pogoda postanowiła jednak nieco zmyć go z naszych twarzy i w piętnaście minut nasypało dwa centymetry śniegu, a my dzięki temu byliśmy cali mokrzy i przemarźnięci, więc kierowcy nie byli zbyt chętni, żeby pakować do auta dwa mokre szczury. Nie było sensu siedzieć tam dalej, więc cofnęliśmy się do centrum Gliwic, do McDonald's żeby się nieco wysuszyć i zjeść coś ciepłego, a później spróbować w innym miejscu. Puściliśmy też ogłoszenie na jednej z grup i szczęście się do as uśmiechnęło, znaleźliśmy kierowce który wstępnie miał nas podrzucić pod niemiecką granicę. Tylko tu pojawił się jeden problem, musieliśmy jak najszybciej pojawić się na jednym z parkingów na autostradzie, gdzie miał na nas czekać. Pogoda dalej nie ułatwiała, do tego robiło się coraz ciemniej, czas uciekał, a pauza kierowcy się magicznie nie wydłuży. Nie pozostało nam nic innego jak zamówić ubera. Pierwszy raz odwaliliśmy taką akcje, ale jak trzeba, to trzeba, dzięki temu zdążyliśmy na ostatnią chwilę.

IMG_20171120_135436Teraz wszystko zaczęło iść jak z płatka, z każdym kolejnym kierowcą robiliśmy przynajmniej sto kilometrów i dość szybko przemieszczaliśmy się w kieruku lotniska w Kolonii. Jechaliśmy całą noc bez zmrużenia oka co dawało o sobie znać z każdą chwilą, szczególnie że przed wyjazdem spaliśmy zaledwie 3-4 godziny bo kot urządził nam nocną serenade... Dzisiaj rano byliśmy niecałe dwieście kilometrów od lotniska i utkęliśmy na jednym z parkingów, nie było opcji łapać w deszczu więc przeczekaliśmy jakiś czas w restauracji przycinając na zmianę komara co kilka minut żeby chociaż trochę się zregenerować. Po południu zmiana na kolejne dwa parkigi i w końcu po 19 dojechaliśmy na lotnisko, sen stał się stuprocentową jawą. Jutro w południe lecimyyyyy do MEKSYKUUUU.

IMG_20171121_105622Gorąco zapraszam wszystkich do polubienia profilu Machaj aż po Nil na Facebooku, tam na bierząco będę wrzucał zdjęcia z trasy i puszczał krótkie wstawki z tego co aktualnie robimy. Dzięki temu będziecie na bieżąco.

© Machaj aż po Nil, czyli autostopem przez świat
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci