Menu

Machaj aż po Nil, czyli autostopem przez świat

Moje małe i duże podróże

Nissi Beach

nilek2609

15 kwietnia 2016

Obudziliśmy się chwilę po 8, ruch obok na chodniku był już dość duży, ale nikt nie zwracał na nas większej uwagi. Zjedliśmy spokojnie śniadanie, złożyłem namiot i przenieśliśmy się nieco bliżej plaży żeby w końcu wziąć porządny prysznic.

20160415_081842Koło 10 poszliśmy na plażę "Nissi", która jest bardzo popularna wśród turystów i miejscowych, teraz oficjalnie można było zacząć dzień relaksu. Czekała na nas krystalicznie czysta woda, piękna plaża i palmy, czego można chcieć więcej w połowie kwietnia?

20160415_103717Byczyliśmy się tak przez kilka godzin, obracając się co jakiś czas na ręczniku jak kurczaki na rożnie, łapiąc kolejne promienie słońca. Opalenizna łapała w ciągu chwili, więc po kilku dniach wyglądaliśmy jak nieco przyrumienione skwarki.

20160415_134139Przed 17 zaczęliśmy się powoli zbierać w kierunku wylotówki, mieliśmy jeszcze w planie odwiedzić żółwią plażę, ale zrezygnowaliśmy, żeby nie naciąć się tak jak z flamingami. Więc po prostu ruszyliśmy powoli w stronę Paphos.

20160415_134234Na początek małe szaleństwo, wypisałem od razu tabliczkę na Paphos i czekamy, każdy się cieszy, ale nikt za specjalnie nie kwapił się żeby nas zabrać. Otrzymaliśmy jedynie propozycje, że jeśli nic nie złapiemy do pierwszej w nocy, to ktoś nas zabierze wtedy do Larnaki.

GOPR0130Chwilę później zdarzyło się jednak coś dziwnego, zabrało nas ze sobą dwóch Czechów jadących do Larnaki. Na miejscu zjechali z autostrady, podjechali pod lotnisko, gdzie postanowili jedynie zawrócić i zabrali nas dalej aż do Limassol.

GOPR0092Chyba wszystkim udziela się tutejszy klimat i wpadają w ten fajny stan umysłu. Kolejną okazję łapaliśmy może z pół godziny, ale za to trafiliśmy na podwózkę pod sam port w Paphos.

GOPR0113Pierwsze kroki skierowaliśmy w stronę bankomatu, nasz aktualny fundusz w wysokości 4 euro potrzebował nieco regeneracji... Z stamtąd poszliśmy pod "Bahusa" skorzystać z WiFi i pędem coś zjeść na ciepło. Szkoda, że wcześniej nie trafiliśmy na "mama pitta", gdzie najedliśmy się do pełna za 4 razy mniejszą kwotę niż wcześniej właśnie.

20160415_140710Przeszliśmy się jeszcze po okolicy, kupiliśmy po piwie i poszliśmy plażą na poszukiwania dobrego miejsca do spania. Kawałek za ośrodkami trafiliśmy na małą plażę z mnóstwem leżaków i porządnym zapleczem sanitarnym, więc żal było nie skorzystać.

20160415_220912Wyłożyliśmy się wygodnie na leżakach, popijaliśmy zimne piwko i oglądaliśmy niebo pełne gwiazd. Później rozłożyliśmy namiot w roku plaży na jednym z drewnianych podestów i poszliśmy spać.

 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [jaja] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    reklamy zasłaniają tekst ,nic nie można przeczytać

© Machaj aż po Nil, czyli autostopem przez świat
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci